Turnus rehabilitacyjny czyli jutro zaczynamy kolejną ważną przygodę w walce o sprawność naszej Zosi.
Tym razem rozpoczynamy rehabilitację opartą na fizjoterapeutycznej metodzie rozwijającej motorykę dużą. Mowa o CME MEDEK, czyli turnus rehabilitacyjny metodą Dynamicznej Metody Ruchowej Stymulacji, która polega na pracy przeciw sile grawitacji. Już w poniedziałek dowiemy się o niej jeszcze więcej i poznamy nowe ćwiczenia wspierające rozwój Zosi.
Podróż minęła spokojnie i bezproblemowo – bez śniegu, z idealną przyczepnością na drodze. A co najważniejsze… Zosia otrzymała nowy, specjalistyczny fotelik! To prawdziwy tron naszej księżniczki. Fotelik posiada peloty i wkładki zapewniające idealne ułożenie ciała, a także funkcję obrotu w każdą stronę jazdy, co ogromnie ułatwia wkładanie i wyjmowanie Zosi podczas podróży.
Cały przejazd zasponsorował Pan Tomasz Jankowski z Wynajem Busa Tom-Kar Kłodzko, za co jesteśmy ogromnie wdzięczne. Pan Tomasz zatankował auto do pełna, dzięki czemu o nic nie musiałyśmy się martwić. Takie wsparcie to dla nas ogromny gest dobroci.
Dla naszej Zosi każda, nawet najmniejsza wpłata na rehabilitację i leczenie jest wielką pomocą.
Dzięki Wam możemy zapewnić jej kolejne etapy terapii i narzędzia wspierające jej rozwój.


Podsumowanie turnusu rehabilitacyjnego w Pile
Zosia podczas terapii MEDEK – kolejny krok w stronę większej sprawności.
Codzienna praca i ćwiczenia MEDEK przynoszą pierwsze widoczne postępy.



Tak oto ostatni dzień turnusu w Pile dobiegł końca – i był naprawdę intensywny oraz bardzo owocny. Poznałyśmy zupełnie nowy styl ćwiczeń, czyli terapię MEDEK, która wymaga ogromnej siły fizycznej od osoby prowadzącej. Mimo trudów, już po 5 dniach widziałyśmy wyraźne postępy w wykonywanych ćwiczeniach, a to daje nam ogromną nadzieję na dalszą poprawę sprawności naszej małej Wojowniczki.
Otrzymałyśmy również zadanie domowe na kolejne miesiące – to dla nas ogromna radość, bo dotychczasowe metody przestały wystarczać. Ponieważ ćwiczenia MEDEK wykonuje się głównie bez kontaktu z podłożem, znalazło się też „coś fajnego” dla taty, który chętnie poradzi sobie z nowym wyzwaniem, zwłaszcza że Zosia waży już ponad 10 kg.
Babcia gotowała nam pyszne zupki – i uwierzcie, Zosia także spróbowała! To dla nas kolejny milowy krok i powód do ogromnej radości.
Szlaki przetarte – następnym razem koniecznie jedziemy na dłużej.
To dzięki Wam Zosia może się rozwijać, odkrywać własne możliwości i uczestniczyć w terapii, takich jak turnus rehabilitacyjny, która daje jej realną szansę na poprawę sprawności.
Jesteśmy za to z całego serca wdzięczne.